Poczta Polska

Strona Główna > Kontakt > Media o nas
 
Aktualności
Media o nas
Kontakt dla mediów
Kontakt dla klientów
 
Najstarsze dzieje
 
18-10-2010

Listonosz to twój przyjaciel

ŚWIEBODZIN Komputery, maile, konta bankowe i komórki nie pozbawiły pracy listonoszy. Co ciekawe, donoszą nie tylko listy czy pieniądze. Bardzo często są przyjaciółmi rodziny, z którymi można porozmawiać. Dziś Święto Poczty.

Krzysztof Krajewski pracuje jako listonosz już 11 lat. Jak ocenia swój zawód? - Jest trudny, ale chcąc w nim wytrzymać, trzeba lubić ludzi - stwierdza. - Trzeba przebywać z nimi, być cierpliwym, słuchając chociażby o kłopotach, być niekiedy doradcą. . Jeszcze więcej, bo 17 lat jako listonosz pracuje Marek Wojdan. On też podkreśla, że listonosz to powołanie: - Każdy, kto zostanie listonoszem, "bo nie może znaleźć innej pracy”, szybko się zwolni.

Ale rekordzistą w Urzędzie Pocztowym w Świebodzinie jest Stanisław Brodzik. Jako listonosz pracuje 19 lat. - To bardzo ważne, by pracować w tym samym rejonie - podkreśla. - Ludzie z czasem nas poznają, my poznajemy ich, nawiązuje się między nami zaufanie i sympatia.
Brodzik opowiada zdarzenie sprzed lat, kiedy to zachorował i na kilka dni jego obowiązki przejął kolega. - Zdarzało się, że nie chciano mu otworzyć. Dzwoniono do mnie, bym mimo choroby jednak dotarł do niektórych mieszkańców - dodaje.

Nasi rozmówcy podkreślają, że listonosz chcąc utrzymać się w zawodzie, musi być często przyjacielem czy zaufanym rodziny. - Wchodzę często do mieszkania i choć jest tam kilka osób, starsza pani mnie częstuje herbatą i opowiada o swoich kłopotach z wnukami czy córkami. Nie mam czasu, ale trzeba wysłuchać. To jest wpisane w nasze obowiązki - opowiada Brodzik.

Czy się boją? Przecież niekiedy w torbie znajduje się kilkadziesiąt tysięcy złotych. - Czasami mamy duże pieniądze. Ale właśnie wtedy trzeba zachować spokój.
Gdybyśmy się bali, to trzeba byłoby zrezygnować z pracy - podkreśla Krajewski.
Brodzik opowiada zdarzenie sprzed kilku lat. - Wszedłem do budynku, a tam na piętrze dwóch mężczyzn bawi się bagnetem. Wiem, że kilka dni temu wyszli z więzienia. U mieszkanki wyżej czekałem kilkadziesiąt minut licząc, że oni wyjdą z klatki. Tak się nie stało i z torbą pieniędzy musiałem przejść obok nich. Dwa dni później jeden z nich, właśnie tym bagnetem, o mało nie zabił przypadkowego przechodnia. Bałem się, ale co mogłem zrobić - dodaje Brodzik.

Krystyna Klecha, naczelnik ze Świebodzina powiedziała nam: - Pracuję na poczcie już 31 lat, a od pięciu jestem naczelnikiem. Dlaczego tak długo wytrzymałam? Rację mają moi wspaniali pracownicy mówiący, że tę pracę trzeba lubić. Ale nie mniej ważny jest życzliwy stosunek do ludzi. Ich też trzeba lubić i szanować.

Czesław Wachnik
68 324 88 29
cwachnik@gazetalubuskB.pl


Powrót
Infolinia: 801 333 444, (+48) 43 842 06 00 (dla telefonów komórkowych i z zagranicy) - działa w dni robocze w godzinach 8:00 - 20:00
Poczta Polska 2012
Poczta Polska Spółka Akcyjna ul. Rakowiecka 26, 00-940 Warszawa NIP: 525-000-73-13, KRS: 00 00 33 49 72
Sąd rejestrowy: Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy kapitał zakładowy: 774.140.000 zł, w całości wpłacony